poniedziałek, 18 grudnia 2023

25 grudnia- Boże Narodzenie

 

Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego ludu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus, Pan.

 

Drodzy Wierni, Tymi słowami aniołowie zwiastowali pasterzom narodzenie Mesjasza. Zauważmy, że podczas przyjścia Chrystusa na ziemię, świat pogrążony jest we śnie, tylko czuwający pasterze byli gotowi usłyszeć radosną nowinę. To oni, dzięki swej czujności i pokorze, przygotowali się na Boże narodzenie. W nagrodę za swój trud, mogli jako pierwsi pójść i pokłonić się Zbawicielowi świata. I z tej możliwości skorzystali. Usłyszawszy o narodzinach Zbawiciela, poszli do Niego.....

Nasza radość winna być jeszcze większa niż pasterzy, gdyż my łatwiej możemy dostrzec i głębiej być świadomi kim dokładnie jest owo Dzieciątko, którego wspomnienie narodzin dziś w liturgii uroczyście obchodzimy. Cała Tradycja, cała Biblia, cała rzesza prawowiernych teologów, liczne tradycyjne katechizmy – to wszystko przez dwa tysiące lat mówi kolejnym pokoleniom, że nowo narodzone w Betlejem z Maryi zawsze Dziewicy Dzieciątko jest Bogiem...

Bez pamięci o tym odwiecznym pochodzeniu Syna Bożego, który połączył się w czasie z naturą ludzką, Boże Narodzenie sprowadzone zostaje do świeckiej uroczystości przeżywanej może w romantycznym nastroju, ale nic więcej. Takie traktowanie Bożego Narodzenia redukowałoby je do wymiaru jakiejś płytkiej i banalnej uroczystości. Przynajmniej my, katolicy, przynajmniej w kręgu własnych rodzin, w progach naszych domów, powinniśmy bronić głębokiego sensu tych świat, świąt Bożego Narodzenia.

Wróćmy jednak do betlejemskich pasterzy. W ich postawie widzimy wyraźnie, że czuwanie, choć niezbędne, samo w sobie nie doprowadza jeszcze do Chrystusa. Trzeba czuwać, by usłyszeć głos Boga, ale następnie trzeba jeszcze za tym głosem pójść. Poznanie Bożej woli to jedno, a jej wypełnienie to drugie. Pasterze są dla nas przykładem jednego i drugiego.

Również my staraliśmy się przegotować swe dusze na przyjście Pana. Udało się nam to lepiej lub gorzej, ale czuwaliśmy i wiemy o tym, że Chrystus przyszedł na świat, oznajmiając nam wolę Bożą. Lecz to nie jest koniec, ale początek naszego działania. Na ruch ze strony Boga winniśmy zareagować nie tylko poznaniem, ale i czynem, tak jak to zrobili pasterze. Bóg przychodzi, objawia się ludziom, a my powinniśmy wyjść Mu naprzeciwko, wyjść Mu na spotkanie. Taka nasza aktywna reakcja wywołuje jeszcze większe działanie Boga. W Ewangelii z drugiej Mszy czytamy: „I wrócili pasterze wielbiąc i chwaląc Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jako im było powiedziane”. Poszli do Dzieciątka Jezus, a narodzony Syn Boży obdarzył ich prawdziwą radością i szczęściem.

Wracam więc do myśli już przywołanej i podkreślę raz jeszcze, że usłyszeć o narodzinach Chrystusa Pana to zdecydowanie za mało! Należy jeszcze pójść do Niego, upaść przed Nim na kolana; należy uznać w Nim swego Boga i Zbawiciela! Należy to uczynić, bo On rzeczywiście Panem i Zbawicielem jest, ale także dlatego, że On wiarę nagradza obfitością swych darów. Po to przyszedł na świat, aby nas ubogacić, aby nas obdarzyć prawdziwym życiem nadprzyrodzonym. Święty Jan napisał: „z pełności Jego [Chrystusa], wszyscyśmy otrzymali, łaska za łaską”. Natomiast Ojciec Kościoła, św. Atanazy odważył się nawet powiedzieć: „Syn Boży stał się człowiekiem, aby uczynić nas Bogiem”.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

 Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i tekst

 "Opowiadania religijne" Wiktorii Hessel-Zalewskiej. Książka zawiera opowieści ożyciu Pana Jezusa i Matki Bożej. Teksty pochodzą z wydania z roku 1936.

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „Elizeusz ABC OSOBISTEGO ODDANIA SIĘ MARY”


4 Niedziela Adwentu - Wigilia Bożego Narodzenia

 

 


Pierwsza gwiazdka, dwanaście tradycyjnie przyrządzonych potraw, biel opłatka, zapach świeżego sianka, cudowny dźwięk kolęd i niepowtarzalna rodzinna atmosfera – to tylko niektóre atrybuty jednego z najbardziej magicznych dni w roku – Wigilii.

Nazwa Wigilii, poprzedzającej święta Bożego Narodzenia pochodzi od łacińskiego słowa „vigilia”, oznaczającego czuwanie i jest związana z tradycyjnym posiłkiem wieczornym.

Tego dnia, wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdy na niebie, rozpoczyna się uroczystą wieczerzę wigilijną w gronie rodzinnym. Tradycyjnie poprzedza ją modlitwa, czytanie Ewangelii o narodzeniu się Jezusa, a następnie dzielenie się opłatkiem i składanie życzeń świątecznych. Wigilii towarzyszy obdarowywanie się prezentami, składanymi pod choinką albo wręczanymi przez „Świętego Mikołaja” dzieciom.

Według tradycji, uroczysta wieczerza powinna być postna. Biskupi polscy zachęcają ludzi wierzących do dochowania wierności tej wieloletniej tradycji...

Ojciec rodziny lub najstarszy wiekiem rozpoczynał wieczerzę modlitwą, odczytaniem opisu narodzenia Pańskiego z Ewangelii św. Łukasza. Następnie dzielono się opłatkiem i składano sobie życzenia. Do tego doszedł później zwyczaj ubierania choinki, która jest chrześcijańskim symbolem drzewa rajskiego. Przez swoją żywość i zieleń zachowywaną nawet w zimie staje się dla wierzących symbolem Chrystusa jako „drzewa życia”, a przez przyozdabianie jej świecami lub lampkami elektrycznymi, symbolizuje Chrystusa – „światłość świata”.


Betlejem czeka smutne i samotne Boże Narodzenie

Girlandy zniknęły, lampki zostały zdemontowane. W te przedświąteczne dni plac przed Bazyliką Narodzenia Pańskiego w Betlejem wygląda na opuszczony i pusty.  Z powodu wojny Betlejem jest w żałobie, podobnie jak inne palestyńskie miast.

Przedstawiciele lokalnego Kościoła zgodzili się świętować Boże Narodzenie w ograniczonym zakresie. Oczywiście chrześcijanie upamiętnią narodziny Chrystusa sprzed ponad 2000 lat temu w nabożeństwach kościelnych, ale bez hucznych uroczystości, bez głośnych chórów i muzyki, zamiast tego cicho i skupiając się na duchowej treści przesłania Bożego Narodzenia. I z modlitwami o pokój w Ziemi Świętej.

24 grudnia - godz. 21.00 Pasterka

 


Tradycyjnie w naszym Kościele Pasterka 

odbędzie się 24.12.2023r.  o godz. 21.00 

Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.     

Dziękujemy tym wszystkim, którzy czas adwentu przeżywali we wspólnocie wiary, nadziei i miłości, uczestnicząc w rekolekcjach adwentowych, podejmując dobrowolne wyrzeczenia, dzieląc się z potrzebującymi oraz przystępując do Sakramentu pojednania.

 Serdecznie zapraszamy do udziału całe Rodziny w Pasterce, która upamiętnia oczekiwanie i modlitwę pasterzy zmierzających do Betlejem.

poniedziałek, 11 grudnia 2023

16 grudnia- sobota REKOLEKCJE

 16 grudnia 2023r. o godz. 10.30- sobota

 w naszym Kościele, odbędą się rekolekcje Adwentowe. 

Podczas Mszy świętej, będzie okazja do spowiedzi.

recolligere – zbierać na nowo, powtórnie) – w katolicyzmie kilkudniowy okres poświęcony odnowie duchowej poprzez modlitwę, konferencje oraz spowiedź.

  Zapominamy jednak o tym, że rekolekcje wyrosły nie z praktyki „słuchania duchowego”, lecz „ćwiczeń duchownych”, zakładają więc nie tylko wysłuchanie nauk, ale własną aktywność, „ćwiczenie się” w życiu chrześcijańskim. Rekolekcje w naszym życiu będą na tyle owocne, na ile sami się w ich przeżycie zaangażujemy, na ile będziemy skłonni na nowo przemyśleć swoją wiarę i zgodnie z zachętą św. Jana „pierwsze czyny podjąć” (por. Ap 2, 5). Rekolekcje więc to także osobista refleksja, poświęcenie więcej czasu na modlitwę - zarówno indywidualną, jak i wspólną, w rodzinie. 

Telewizor nie jest dobrym sprzymierzeńcem rekolekcji. On tylko „rozrywa”, powoduje, że zamiast wejść w siebie i w to, co dla mnie ważne, pozostaję na powierzchni, „zabijam czas”, marnuję go. Lepiej więc wyłączyć go na czas rekolekcji. Nie sprzyja też dobremu przeżywaniu rekolekcji głośna muzyka, wypędzająca ciszę, tak bardzo potrzebną do usłyszenia tego, co Bóg ma do powiedzenia o moim życiu.

Rekolekcje to „ćwiczenia”, a ćwiczenia są nierozerwalnie związane z czynem. I znów sięgnijmy do św. Jana Apostoła, który mówi: „Jeśliby ktoś mówił: Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi” (1 J 4, 20). Rekolekcje więc to także czas praktykowania miłości bliźniego. Wejście w siebie musi łączyć się z realizacją tego przykazania np. poprzez pojednanie w rodzinie, małżeństwie, z sąsiadami, kolegami w zakładzie pracy. Czynem rekolekcyjnym może być także np. wspólna kolacja przy świecach (a nie przy telewizorze), kiedy członkowie rodziny wreszcie ze sobą porozmawiają, na co tak często nie mają czasu w codziennym zabieganiu. Trzeba tylko wygospodarować ten czas, aby „ponownie zająć się” (re-colo!) swoją rodziną, „podarować sobie” czas nie tylko na wysłuchanie nauk, ale na praktyczne „ćwiczenia” w miłości. 

I na koniec rzecz bardzo ważna: rekolekcje to także czas, by „odzyskać” (re-colligo) czystość duszy w sakramencie pojednania. Dobrze wiedzą o tym proboszczowie, skoro na ten właśnie czas zapraszają tylu spowiedników. Warto się do tej rekolekcyjnej spowiedzi dobrze przygotować przez dobry szczegółowy rachunek sumienia, zadośćuczynienie i pojednanie się z tymi, których przez moje grzechy skrzywdziłem oraz mocne postanowienie poprawy. Spowiednik czasem (zwłaszcza wtedy, kiedy już dłużej siedzi w konfesjonale) może być zmęczony, ale muszę pamiętać, że za jego pośrednictwem spotykam się z Bogiem, który odpuszcza mi grzechy. A przy okazji - warto też pomodlić się przed spowiedzią za księdza, który będzie mnie spowiadał, o potrzebne mu światło Ducha Świętego, żeby mógł mi dobrze pomóc, rozeznać, doradzić. 

informacje ze strony; http://www.parafia.czerwonka.pl/14-strona-glowna/120-czym-s%C4%85-rekolekcje-adwentowe

13 grudnia -św. Łucja

 


Święta Łucja jest patronką niewidomych. W tę jedną, szczególną noc my wszyscy jesteśmy pogrążeni w ciemnościach, a Łucja to nasze oczy i nasze światło.

Żywot Świętej Łucji

Święta Łucja żyła na przełomie III i IV wieku w Syrakuzach na Sycylii. Legenda z VI wieku opowiada, że jako młoda dziewczyna Łucja udała się do grobu Świętej Agaty w Katanii, aby za jej pośrednictwem uprosić zdrowie dla swojej matki, która w tym czasie cierpiała na krwotoki. Modlitwa Łucji została wysłuchana przez patronkę, a jej prośby spełnione. Ponadto święta męczennica ukazała się dziewczynie, aby przepowiedzieć jej podobny los. Łucja po powrocie z pielgrzymki chciała dowieść swojej wiary, dlatego rozdała majątek ubogim i zrezygnowała z wcześniej zaplanowanego małżeństwa. Postanowiła złożyć śluby dziewictwa. Urażony narzeczony oskarżył ją o wyznawanie wiary chrześcijańskiej. Były to czasy wzmożonych prześladowań wyznawców Chrystusa, dlatego Łucję postawiono przed sąd. Cesarski namiestnik Paschazjusz, który przesłuchiwał Łucję, próbował zmusić ją do wyrzeczenia się wiary, ale nawet groźby i tortury nie zdołały skłonić dziewczyny do zmiany przekonań. Legenda powiada, że sędzia w ramach kary chciał wysłać Łucję do domu publicznego, ale nie można było jej ruszyć z miejsca nawet za pomocą wołów. Próbowano ją podpalić, usmażyć we wrzącej oliwie albo w smole, ale jej ciało było odporne na wszelkie tortury. Zginęła dopiero od miecza. W zależności od źródła, została ścięta lub przebita ostrzem. Dzień jej śmierci wyznacza się na 13 grudnia 304 roku i wtedy również wspomina ją Kościół.

Modlitwa za wstawiennictwem św. Łucji: Stój na straży moich oczu i mojej wiary

Modlitwa

Święta Łucjo,
Ty w godzinie próby wolałaś, aby pozbawiono Cię oczu
zamiast wyprzeć się Chrystusa i zgubić swoją duszę.
Ale Bóg w cudowny sposób Ci je przywrócił
jako nagrodę za Twoje męstwo i niewzruszoną wiarę
i ustanowił Cię patronką w chorobach oczu
[w tym miejscu podajemy intencję]

O wspaniała święta Łucjo, proszę Cię,
byś chroniła mój wzrok i przywróciła zdrowie moim oczom.
Pomóż mi, proszę, zachować zdolność widzenia,
aby moje źrenice mogły podziwiać piękno stworzenia,
blask słońca, kolory kwiatów i uśmiech dzieci.

Zachowaj od skazy również oczy mojej duszy,
moją wiarę, która prowadzi mnie do Boga,
pozwala mi Go poznawać, rozumieć Jego naukę,
dostrzegać Jego miłość do mnie.

I spraw, abym nigdy nie zboczył(a) ze ścieżki,
która wiedzie tam, gdzie Ty, święta Łucjo, przebywasz
w otoczeniu aniołów i innych świętych.

Święta Łucjo, stój na straży moich oczu i mojej wiary.
Amen.

poniedziałek, 4 grudnia 2023

8 grudnia- Niepokalane Poczęcie

 

 

8 grudnia
Niepokalane Poczęcie
Najświętszej Maryi Panny

Msza święta w Kościele w Nowej Wsi o godz. 10.00 


Niepokalane Poczęcie

W przypadku tak znakomitej grudniowej uroczystości prawie nas kusi, by porzucić nadzieję na większe pokutowanie w Adwencie. Ósmego grudnia obchodzimy przedziwny moment, kiedy Najświętsza Maryja Panna rozpoczęła swoje życie na ziemi. Jednocześnie celebrujemy wzniosły przywilej, dzięki któremu Maryja jako jedyna spośród wszystkich ludzi i na mocy przyszłych cnót Chrystusa, została uchroniona od samego poczęcia od skazy grzechu pierworodnego. Oczywiście prawdą jest, że ta wielka uroczystość zasadniczo w swej genezie nie ma związku z okresem Adwentu. Została ustalona na 8 grudnia, aby oddzielić ją o dziewięć miesięcy od dnia narodzin Najświętszej Maryi Panny w dniu 8 września. Jednakże obchodząc te święto możemy z łatwością poczuć ducha Bożego Narodzenia, ponieważ jest jakby wschodem słońca przed Bożym Narodzeniem. Maryja jest naszą nadzieją, przewodniczką i Matką na ścieżce do zbawienia.

Wigilia Niepokalanego Poczęcia jest dogodną chwilą, by zaznajomić dzieci z praktyką zapalania specjalnej świecy adwentowej na cześć Maryi. Świeca adwentowa wyraża symbolicznie słowa Izajasza: „I wyrośnie różdżka z korzenia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni” (Iz, 11, 1). Piękną świecę umieszcza się na świeczniku pokrytym białą, jedwabną tkaniną przewiązaną wstęgą. Stawia się ją przed wizerunkiem, rzeźbą lub ikoną Maryi, przed którą rodzina modli się do Niej. Ten starodawny zwyczaj naucza z elokwentną prostotą, zrozumiałą dla małych dzieci. Okryty świecznik reprezentuje różdżkę z korzenia rodu Jessego, Maryję, z której łona na świat wyjdzie Zbawiciel świata. Świeca reprezentuje Chrystusa, Światłość Świata, który przyjdzie rozproszyć ciemności i zdjąć skazę grzechu. W trakcie tej małej uroczystości, jeden z członków rodziny mógłby opowiedzieć o czystości i dziecięcej prostocie Najświętszej Maryi Panny i o tym, jak stała się Matką każdego z nas.

Niektóre prorocze nauki Izajasza można odczytywać wraz z wierszem do Matki Bożej Adwentowej Gertrudy von le Fort z Hymnów do Kościoła. Odśpiewanie Alma Redemptoris Mater („Matko Odkupiciela”), czy pięknej pieśni Tota pulchra es Maria („Cała piękna jesteś Maryjo”), której autorem jest dom Pothier, będzie odpowiednim zakończeniem małej ceremonii.

Trzeba dodać kilka uwag dotyczących hymnów maryjnych, których uczymy dzieci. Dużo złego smaku, zarówno muzycznego, jak i teologicznego, pojawiło się w utworach na cześć Matki Bożej. Byłoby mądrze zawsze uczyć dzieci tylko tych najlepszych i zgodnych z prawdą i rzeczywistością.

Kościół poleca pieśń Ave Maris Stella („Witaj Gwiazdo morza”), który jest hymnem nieszpornym w uroczystość Niepokalanego Poczęcia. Porównajcie teologię tego hymnu z sentymentalnymi balladami, których zwyczajowo uczy się dzieci na cześć ich niebieskiej Matki i Pośredniczki:

„Witaj, Gwiazdo morza,
Wielka Matko Boga,
Panno zawsze czysta,
Bramo niebios błoga.
Ty, coś Gabriela
Słowem przywitana,
Utwierdź nas w pokoju,
Odmień Ewy miano.
Winnych wyzwól z więzów,
Ślepym powróć blaski,
Oddal nasze nędze,
Uproś wszelkie łaski.
Okaż, żeś jest Matką,
Wzrusz modłami swymi
Tego, co Twym Synem
Zechciał być na ziemi.
O Dziewico sławna
I pokory wzorze,
Wyzwolonym z winy
Daj nam żyć w pokorze.
Daj wieść życie czyste,
Drogę ściel bezpieczną,
Widzieć daj Jezusa,
Mieć z Nim radość wieczną.
Bogu Ojcu chwała,
Chrystusowi pienie,
Obu z Duchem Świętym
Jedno uwielbienie. Amen”.

Jeśli pragnęlibyśmy jeszcze innych hymnów ku czci Niepokalanego Poczęcia, możemy wybierać takie pieśni jak Zdrowaś bądź Maryja lub przepiękną niemiecką kolędę adwentową Es ist ein Ros’ entsprungen („Oto gałąź wyrasta”). Oto tekst tej ostatniej piętnastowiecznej kolędy zharmonizowanej przez Praetoriusa:

„Oto gałąź wyrasta
O najpiękniejszym kształcie i wdzięku.
Jak prorocy przepowiedzieli,
Pochodzi z rodu Jessego.
Pośród srogiej zimy
Kwiat maleńki rodzi.
W samym środku nocy.
Obietnicę pewną
Izajasz przepowiedział,
A Maryja objęła,
Panna łagodna i czysta.
Z woli Boga odwiecznej,
Dziecię zostało Jej dane
W bezszelestną cichą noc”.

Nawet kucharz nie ma chwili wytchnienia w oktawie Niepokalanego Poczęcia, ponieważ jest to czas na przygotowywanie morawskich spritzów dla dzieci. Zwyczajowo te pierniczki przygotowuje się w wigilię Niepokalanego Poczęcia, gdyż Maryja także „niczym cynamon i balsam aromatyczny, roztaczała słodką woń jakby mirry najlepszej”. Ciasteczka te posypuje się wysokiej jakości aromatycznymi przyprawami korzennymi wzbudzając apetyt każdego dziecka Maryi. Rozpala się duch wyrzeczenia, bo ciastka te muszą przez dziesięć dni leżeć w lodówce przed upieczeniem, po nadaniu im kształtu figurek związanych z Bożym Narodzeniem, zwłaszcza kształtu serc i symboli liturgicznych. Później, kiedy nadchodzi święto Ofiarowania Pańskiego, możemy wyciąć ciasteczka w kształcie świec i turkawek....

Powyższy tekst jest fragmentem książki ks. Edwarda J. Sutfina Prawdziwy duch Bożego Narodzenia.

6 grudnia- Św. Mikołaj

 


Święto św. Mikołaja (6 grudnia)

Św. Mikołaj patronuje wielu rozmaitym grupom ludzi i od stuleci jest popularnym świętym na Wschodzie i na Zachodzie, wielce czczonym cudotwórcą. Jest patronem marynarzy, bankierów, właścicieli lombardów, uczonych i złodziei!

Jedna z legend opowiada jak pewnego razu święci zgromadzili się w niebie, żeby porozmawiać i razem napić się troszkę wina. Św. Bazyli napełnił złote kielichy ze złotego dzbana, a kiedy wszyscy byli pogrążeni w rozmowie, dostrzeżono, że św. Mikołaj drzemie. Jeden ze świętych dał mu kuksańca aż ten się obudził, po czym zapytał dlaczego zasnął. „Wiesz – powiedział – wróg wywołał przerażający sztorm na Morzu Egejskim. Moje ciało drzemało być może, lecz mój duch sprowadzał bezpiecznie statki do brzegu”.

Św. Mikołaj jest zwłaszcza świętym opiekunem dzieci, znanym w wielu krajach jako Santa Claus, Kris Kringle i Pelznickel. Wymyślono służących, aby mu towarzyszyli i zajmowali się dziećmi, które były nieposłuszne i niegrzeczne. Ponieważ świętego Mikołaja uważa się za zbyt życzliwego, żeby beształ i karał, w Austrii Krampus, w Niemczech – Knecht Ruprecht, a w Holandii – Czarny Piotruś wędrują z nim uzbrojeni w solidną rózgę, podczas gdy Mikołaj tylko rozdaje dzieciom podarki, nie dostrzegając nawet złych chłopców i dziewczynek. Bardzo stara legenda mówi o jego uprzejmości wobec trzech córek ubogiego szlachcica. Nie posiadając posagu, miały być sprzedane w niewolę. Św. Mikołaj dowiedział się o tym i przez trzy kolejne noce zrzucał po worku złota przez komin ich domu. Tak interpretuje się trzy kule nad lombardami i powód, dla którego św. Mikołaj zrzuca dzieciom prezenty przez komin.

Mikołaj urodził się w Patarze, w Lycji (obecnie w Turcji) w III wieku. Jego bezdzietnie starzejący się rodzice otrzymali ponoć syna mocą modlitwy. Mikołaj straciwszy wcześnie ojca i matkę, poświęcił życie ubogim i dotkniętym wszelkiego rodzaju cierpieniem. Dużo później, po tym jak został biskupem Myry w Azji Mniejszej (obecnej Turcji), Mikołaja uwięziono z powodu jego wiary. Umarł spokojnie w swoim mieście biskupim, wypowiadając słowa: „W ręce Twoje, Panie, powierzam ducha mojego” – słowa, które stały się responsorium krótkim komplety. Od roku 1087 jego relikwie przechowywane są w Bari we Włoszech.

Nabożeństwo do św. Mikołaja miało początek w jego ojczystej Azji Mniejszej i zostało przyniesione do Rosji przez cara, który był świadkiem jego cudów. Rozprzestrzeniło się w Laponii i Skandynawii, a stamtąd po całej Europie i przez ocean w Nowym Świecie. Początkowo Mikołaja przedstawiano jako miłego, szczupłego, ascetycznego biskupa, ale w Ameryce przytył i poweselał. Jego mitra przekształciła się w zimową czapkę, a szaty liturgiczne w zimowe ubranie. Zachował renifery z Laponii, swoje upodobanie w kominach z Azji Mniejszej, a miłość do dzieci ze wszech czasów.

Francuska legenda podaje, że Maryja dała mu pewnego razu całą prowincję, Lotaryngię, w nagrodę za jego dobroć. Kiedy dzieci mieszkające w tej prowincji wieszają swoje skarpety na prezenty, mówią:

„Saint Nicholas, mon bon patron, envoyez-moi quelqu’chose de bon.”
(Święty Mikołaju, mój dobry patronie, wrzuć mi coś dobrego.)

W Holandii św. Mikołaj pojawia się w wigilię swojej uroczystości w towarzystwie Czarnego Piotrusia. Gdy dzieci śpiewają, nagle otwierają się drzwi, a cukierki i orzechy rozsypują się po podłodze. Po odejściu wesołego Świętego podaje się gorący poncz, czekoladę i gotowane kasztany z masłem i cukrem. Nazajutrz dzieci znajdują swoje buty wypełnione kandyzowanymi piernikami w kształcie serca, cukierkami lub ciastkami w kształcie swoich inicjałów, ciastkami imbirowymi lub ciastkami taii-taii w kształcie ptaków i ryb, a nawet św. Mikołaja.

W Szwajcarii św. Mikołaj paraduje ulicami z czerwonymi jabłkami w rękach, ciastkami i suszonymi śliwkami dla dzieci. W Austrii i Niemczech rzuca w drzwi pozłacanymi orzechami, podczas gdy Krampus lub Rupprecht mogą rzucić kilka brzozowych gałązek. W Polsce, jeśli słońce w dniu św. Mikołaja zachodzi na czerwono, mówi się, że Anioły pieką mu pierniki.

Z tak bogatym zapleczem legend i przygód w trakcie świętowania i przyjęcia zorganizowanego dla dzieci w wigilię albo w sam dzień św. Mikołaja, można wykorzystać przeróżne pomysły. Byłoby dobrze wydać przyjęcie w wigilię poprzedzającą dzień św. Mikołaja jako przygotowanie do Mszy świętej 6 grudnia. Po Mszy świętej dzieci wróciłyby do domu, by odnaleźć swoje skarpety pełne różnego rodzaju podarków. Osoba odgrywająca rolę św. Mikołaja powinna rzeczywiście wyglądać jak biskup i najlepiej gdyby była ubrana w strój biskupa z czasów wczesnego Orientu. Jakaż wspaniała szansa dla mam i przyjaciół, przygotowujących szaty liturgiczne dla św. Mikołaja i kostiumu dla jego sługi, do przestudiowania szat wczesnego Kościoła! Do każdego dziecka biskup może zwracać się osobiście po imieniu, pochwalić za dobre uczynki, obdarowując drobnym upominkiem. Przyjęcie można kontynuować organizując gry i śpiewy, opowiadając historię św. Mikołaja oraz wyjaśniając znaczenie Adwentu, Bożego Narodzenia i Epifanii (Trzech Króli). Nie potrzeba już, by rodzice wprowadzali dzieci w błąd bzdurami o wymyślonym Mikołaju w dziwacznym zimowym kubraczku. Chrystianizujmy życie naszych dzieci, przekazując prawdę i realizm oraz zastępując fikcyjnego Mikołaja szczupłym i dobrym biskupem-ascetą, św. Mikołajem. Inspirację i pomysły otrzymamy dzięki modlitwie do Niego i z pomocą odrobiny wyobraźni. Na przyjęciu można pomodlić się za ubogich i osierocone dzieci na całym świecie.

Świątecznych przepisów nigdy nie brakuje. Florence Berger we wspomnianej książce Gotowanie dla Chrystusa oraz Katharine Burton i Helmut Ripperger w Feast Day Cookbook („Świątecznej książce kucharskiej”) podają przepisy na niemieckie ciasteczka korzenne speculatius, ciastka miodowe i ciastka z rodzynkami. 

informacje ze strony:http://rodzinakatolicka.pl/rozdzial-pierwszy-pierwsza-niedziela-adwentu/