W ostatnich godzinach życia Chrystus powiedział: "
Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na
świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha
mojego głosu" (J 18, 37). Za kilka godzin umierał na krzyżu jak
przestępca,
a nad głową miał "winę" wypisaną w trzech językach: "To jest król...".
Ci, co stali pod krzyżem wyśmiewali się z tego tytułu. Tymczasem
całe życie Jezusa od kołyski, stajenki aż po śmierć znaczone było
tajemnicą godności królewskiej. Narodził się w Betlejem. Przybyli
do Niego uczeni mędrcy, chodzący w glorii królów. Jako królowi, złożyli
Mu dary. A kiedy schodził ze świata, też miał koronę na głowie, ale
ta była koroną boleści, udręczenia, męki. Nawet ostatni fizyczny
ślad przybity do krzyża - zawiera tę tajemnicę wyrażoną w słowach
zapisanych na polecenie Piłata: "Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski".
....
Dobrze więc, że przy końcu roku kościelnego ukazuje się nam przykład Chrystusa Króla, o którym Prefacja mszalna mówi, że Jego królestwo jest królestwem "prawdy i życia, świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości i pokoju". Kościół przypomina godność Chrystusa i powinność służenia każdemu. Po to, by przezwyciężać w sobie przejawy pychy. By oderwać się od swojego "królestwa" i dostrzec jeszcze inne wartości, które wypływają z wiary. A każdy chrześcijanin jest powołany do świętości, to znaczy do życia Błogosławieństwami. ..
4. "Chrystus Wodzem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus Władcą nam!" - słowa tej pieśni śpiewa się w XXXIV Niedzielę w ciągu roku. Jest to uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Znak, że kończy się rok kościelny i niedługo zacznie się Adwent. Uroczystość tę ustanowił papież Pius XI w Roku Jubileuszowym 1925r.
informacje ze strony: https://www.niedziela.pl/artykul/4486/nd/Uroczystosc-Chrystusa-Krola-Wszechswiata
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz