sobota, 19 września 2026

180 rocznica obiawień Matki Boskiej z La Salette

 



Dokładnie 180 lat temu - 19 września 1846 r. we francuskich Alpach ukazała się Ona dwojgu pastuszkom, które akurat wyszły pilnować krów.
Tymi dziećmi byli 11-letni Maksymin Giraud i 14-letnia Melania Calvat. Gdy po raz pierwszy ujrzeli Piękną Panią, siedziała Ona na kamieniu z twarzą ukrytą w dłoniach i płakała. Była wysoka i cała ze światła, ubrana jak miejscowe kobiety. Dopiero później wstała i zaczęła do nich mówić. Zwracała się do dzieci najpierw po francusku, a następnie w miejscowym dialekcie, aby mogły dobrze zrozumieć Jej słowa.
Szczególnie wymowny był również Jej wygląd. Światło otaczające Maryję miało, według relacji dzieci, promieniować z wielkiego krzyża znajdującego się na Jej piersi. Przy krzyżu znajdowały się młotek i obcęgi, a Maryję otaczały róże. Po zakończeniu rozmowy weszła na pobliskie wzniesienie i zniknęła w świetle.
Matka Boża Saletyńska w przekazanym Orędziu m.in. napiętnowała niewypełnianie obowiązku uczestnictwa w coniedzielnej Eucharystii, naruszenie świątecznego odpoczynku, zaniedbanie codziennej modlitwy, a także wypominała wypowiadane bluźnierstwa i przekleństwa oraz niezachowanie nakazanych postów. ☝
Orędzie z La Salette jest jednak nie tylko upomnieniem. Jego sercem jest wezwanie do nawrócenia, modlitwy i powrotu człowieka do Boga. Maryja nie zatrzymuje uwagi na sobie, lecz wielokrotnie kieruje ją ku swojemu Synowi. Na zakończenie powierza dzieciom szczególną misję: „A więc, moje dzieci, przekażcie to całemu mojemu ludowi”.
We fragmencie orędzia Maryja mówiła: "Ach, moje dzieci, trzeba się dobrze modlić, rano i wieczorem. Jeżeli nie macie czasu, odmawiajcie przynajmniej Ojcze Nasz i Zdrowaś Maryjo, a jeżeli będziecie mogły, módlcie się więcej".
Pięć lat po wydarzeniu, 19 września 1851 r., po przeprowadzeniu długiego i szczegółowego dochodzenia kościelnego, biskup Grenoble Philibert de Bruillard oficjalnie uznał objawienie. W wydanym orzeczeniu stwierdził, że objawienie Najświętszej Maryi Panny dwojgu pasterzom na górze La Salette „nosi wszelkie znamiona prawdy i wierni mogą w nie wierzyć bez obawy błędu”. Kilka lat później jego następca, bp Jacques-Marie-Achille Ginoulhiac, po kolejnym dochodzeniu potwierdził tę decyzję słowami: „Misja pasterzy zakończyła się, rozpoczyna się misja Kościoła”.
Mówi się, że La Salette to sanktuarium blisko Nieba. 😉 Nic dziwnego. Jest to miejsce kultu maryjnego położone na wysokości 1820 metrów n.p.m.
Do dziś jednym z najbardziej przejmujących obrazów La Salette pozostaje Maryja, która płacze. Nie ukazuje się jako odległa Królowa, lecz jako Matka zatroskana o swoje dzieci. Jej łzy stają się niemym wołaniem o pojednanie człowieka z Bogiem. Dlatego duchowość La Salette tak mocno związana jest z nawróceniem i pojednaniem.
Cóż, Matka Boża płakała nad światem w La Salette... Jeśli ludzkość się nie nawróci to wypełnią się słowa orędzia oficjalnie zatwierdzonego przez Kościół jako prawdziwe. Jednak modlitwy, posty mają moc zmiany wszelkich proroctw. Nawracajmy się więc i wierzmy w Ewangelię. ☝️
Może więc po 180 latach warto raz jeszcze usłyszeć wołanie Płaczącej Matki. Nie jako historię należącą wyłącznie do XIX wieku, ale jako pytanie skierowane również do nas: ile miejsca w naszej codzienności naprawdę pozostawiamy Bogu?
A na uwieńczenie tego wpisu zawołajmy do Pięknej Pani:
Pomnij, o Matko Boża Saletyńska, prawdziwa Matko Bolesna, na łzy wylane za mnie na Kalwarii.
Pomnij także na trudy, których się nieustannie dla mnie podejmujesz,
aby mnie zasłonić przed sprawiedliwością Bożą.
Czyż tedy teraz możesz opuścić dziecko swoje, skoro dla niego tak wiele już uczyniłaś?
Tą pocieszającą myślą ożywiony, upadam do stóp Twoich, choć tak niewierny jestem i niewdzięczny.
Nie odrzucaj modlitwy mojej, o przeczysta Dziewico, Pojednawczymi Grzeszników,
lecz nawróć mnie i wyjednaj mi tę łaskę, bym Jezusa umiłował(-a) nade wszystko,
a Ciebie pocieszał(-a) życiem świątobliwym,
bym mógł (mogła) kiedyś oglądać Cię w niebie. Amen
Matko Boża Saletyńska, módl się za nami.
Spokojnego dnia! 🌹
wiadomości ze strony: 

czwartek, 17 września 2026

Swięta Hildegrada z Bingen

 

 



Mamy dziś czwartek, 17 września, a Kościół daje nam w tym dniu niezwykłą przewodniczkę – świętą Hildegardę z Bingen. Chcę Wam dzisiaj opowiedzieć o tej niesamowitej kobiecie, bo jej życie to przepiękny dowód na to, jak wielkie rzeczy Bóg może uczynić w sercu człowieka, który całkowicie Mu zaufa.
Wyobraźcie sobie XII wiek. Czasy trudne, surowe, w których rola kobiety była zupełnie inna niż dziś. I właśnie wtedy, w Niemczech, rodzi się mała dziewczynka. Jako dziesiąte dziecko w rodzinie, zgodnie z ówczesnym zwyczajem, zostaje ofiarowana Bogu. Już jako mała dziewczynka Hildegarda trafia pod opiekę pobożnej pustelnicy, Jutty, i dorasta w ciszy klasztoru.
Od najmłodszych lat Hildegarda doświadczała czegoś niezwykłego – widziała Boże światło. Miała wizje, w których Pan Bóg pokazywał jej tajemnice wiary, wszechświata i miłości, jaką darzy każdego z nas. Ale czy wiecie, co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Hildegarda była tak skromna i pokorna, że przez lata nikomu o tym nie mówiła. Nie chciała rozgłosu, nie szukała poklasku. Po prostu trwała w cichej modlitwie, wykonując swoje codzienne, zwyczajne obowiązki.
Dopiero gdy miała ponad 40 lat, usłyszała wyraźny głos Boga, który polecił jej spisać to, co widzi. I choć czuła się słaba, niewykształcona i niegodna takiego zadania, posłuchała. Zaufała Mu całkowicie. To właśnie jest pierwsza, piękna lekcja dla nas, Drodzy Przyjaciele: Pan Bóg nie wybiera nas dlatego, że jesteśmy idealni, mądrzy w oczach świata czy silni. On daje nam swoją łaskę, a naszym zadaniem jest po prostu powiedzieć: „Tak, Panie, zrób ze mną, co zechcesz”.
Kiedy Hildegarda otworzyła się na działanie Ducha Świętego, stało się coś niesamowitego. Ta prosta zakonnica zaczęła pisać głębokie księgi teologiczne, choć nie kończyła uniwersytetów. Zaczęła komponować przepiękną, anielską muzykę, która do dziś porusza serca i unosi duszę prosto do nieba. Ale to nie wszystko! Święta Hildegarda z wielką czułością przyglądała się światu, który stworzył Bóg. Zrozumiała, że wszystko wokół nas – rośliny, zioła, minerały – to dary od kochającego Ojca, które mają nam służyć. Została jedną z pierwszych w historii lekarek. Leczyła ludzkie ciała za pomocą ziół i naturalnych sposobów, ale zawsze podkreślała jedno: prawdziwe zdrowie zaczyna się w duszy. Uczyła, że człowiek jest całością, a grzech, smutek i brak zgody z Bogiem przynoszą choroby także naszemu ciału.
Jej mądrość była tak wielka, że z czasem zaczęli do niej przyjeżdżać po poradę biskupi, książęta, a nawet papieże i cesarze! Taka była moc Bożego Ducha w tej pokornej, słabej fizycznie kobiecie. Kilka lat temu, papież Benedykt XVI, widząc ogrom jej duchowego bogactwa, ogłosił ją Doktorem Kościoła Powszechnego.
Kochani, po co Bóg daje nam dziś, w XXI wieku, świętą Hildegardę?
Myślę, że po to, by przypomnieć nam o harmonii. Żyjemy w świecie pełnym hałasu, lęku, pośpiechu. Często czujemy się rozerwani i zmęczeni. A święta Hildegarda bierze nas dziś za rękę i mówi cichym głosem: „Zaufaj. Bóg jest w centrum. Kiedy postawisz Go na pierwszym miejscu, wszystko inne ułoży się w piękną melodię”. Uczy nas, byśmy dbali o swoje dusze przez codzienną modlitwę, karmienie się Słowem Bożym i sakramentami. Ale uczy też, byśmy z szacunkiem i wdzięcznością traktowali nasze ciała – dbali o odpoczynek, dobre jedzenie, cieszyli się spacerem po lesie, dostrzegając w każdym drzewie uśmiech Stwórcy.
Niech ten dzisiejszy dzień będzie dla nas zachętą do tego, by wpuścić Boże światło do każdego zakamarka naszego życia. Bóg pragnie Waszego uzdrowienia – zarówno z fizycznych dolegliwości, jak i z ran serca.
Panie Boże, Ty jesteś źródłem wszelkiego życia, światła i prawdziwej harmonii. Dziękuję Ci za dar świętej Hildegardy, którą napełniłeś swoim Duchem i obdarzyłeś niezwykłą mądrością.
Święta Hildegardo, ty, która z taką czułością potrafiłaś odczytywać Bożą miłość w każdym stworzeniu, módl się za mną. Wyproś mi u Boga łaskę wewnętrznego pokoju. Pomóż mi, proszę, ufać Mu tak bezgranicznie, jak ty ufałaś, nawet w chwilach słabości i ciemności.
Przewodniczko na drogach duszy i ciała, uproś dla mnie i moich bliskich zdrowie. Naucz mnie dbać o moje serce, by było zawsze czyste i gotowe na przyjęcie Bożych natchnień. Pomóż mi żyć w harmonii z Bogiem, z ludźmi i z całym stworzonym światem. Niech moje codzienne, zwyczajne życie, staje się piękną pieśnią, która przynosi chwałę naszemu Niebieskiemu Ojcu.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. 

wtorek, 8 września 2026

„Matka Boska Siewna”


W polskiej tradycji ludowej 8 września zamykał okres żniw i otwierał czas jesiennych zasiewów (żyta, pszenicy ozimej). Stąd nawiązująca do święta narodzenia Najświętszej Maryi Panny ludowa nazwa – „Matka Boska Siewna”.
Gospodarze przynosili tego dnia do kościoła ziarna przeznaczone na zasiew, a kapłan je święcił. Tradycja ta jest wciąż żywa w wiejskich parafiach.
Poświęcone ziarna mieszano potem z tymi zgromadzonymi w workach siewnych. Tego dnia należało uroczyście obsiać choćby symboliczny skrawek pola.
Ilustracja: reprodukcja obrazu Piotra Stachiewicza z 1912 r. (Polona / domena publiczna)

niedziela, 16 sierpnia 2026

 


Zapraszam na kolejny festyn parafialny – na zakończenie wakacji – w przyszłą niedzielę, tj. 23 sierpnia po Mszy św. o 12.00. Przygotowujemy wiele atrakcji kulinarnych: pieczone dziki z warmińskiej kniei, smażone pstrągi, podpiwek z piwnicy proboszcza, grill, babka ziemniaczana, bigos, pierogi, słodkości i wiele innych. Będzie kącik dla dzieci, dmuchaniec… Muzycznie towarzyszyć nam będzie pan Zygmunt. Przewidziany jest także koncert Alicji Kucharzewskiej-Samko, utalentowanej wokalistki. Ofiary, które będziemy przy tej okazji zbierali przeznaczone zostaną na remont pękniętej ściany kościoła w Nowej Wsi oraz na nowe wyposażanie zakrystii w Butrynach. Serdecznie zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu.



 

niedziela, 10 maja 2026

11.05-17.05.2-26r.

 


13 maja 2026r. - środa - wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej

  Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej

 


 

MODLITWA ŚW. O. PIO DO MATKI BOŻEJ

O Najświętsza Dziewico Maryjo, wyjednaj nam miłość do krzyża, byśmy uczestniczyli w katuszach i cierpieniach Jezusa. Ty, któraś pierwsza w sposób doskonały zachowywała całą Ewangelię i to z pełnym radykalizmem, któraś żyła tak wcześniej, nim Ewangelia została napisana, wyjednaj nam tę łaskę, byśmy zawsze byli blisko Pana. O Maryjo, wyproś nam tę łaskę u swego Syna, byśmy mogli ułożyć całe nasze życie według pragnień Serca Bożego, byśmy mogli całe nasze życie wewnętrzne ukryć w Nim.

O Najdroższa Matko spraw, byśmy tak ściśle zjednoczyli się z Jezusem, by żadna moc, żadna rzecz tego nędznego świata nie mogła nas od Niego odłączyć. O Maryjo spraw, byśmy zawsze byli blisko tej nieskończonej miłości Jezusa, byśmy zawsze byli synami Bożymi wśród tego świata. Ty, któraś przyszła na ten świat bez żadnej zmazy grzechu, wyjednaj nam u Syna swego tę łaskę, byśmy mogli bez żadnej winy odejść z tego świata i zostali wprowadzeni do chwały Królestwa Ojca, Syna i Ducha Świętego, do wspólnoty Odkupionych, Aniołów i Świętych. Pod Twoją obronę…